Warsztaty fotograficzne organizowane w Mielcu odbyły się w byłym szpitalu płucnym i studio fotograficznym
Malowanie światłem
Mielec
fotografią stał i stoi. Zrzeszające pasjonatów patrzenia na świat przez
obiektyw Stowarzyszenie Kulturalne j'ARTe zorganizowało dwudniowe
warsztaty, które poprowadził znany fotograf Paweł Olearka z Rzeszowa.
Pierwszy
dzień warsztatów, 18 lipca odbył się w plenerze. W bardzo nietypowym i
mrocznym miejscu jakim jest były szpital płucny. Jest to pierwszy
szpital jaki kiedykolwiek wybudowano w Mielcu.
Od kilku lat jest on nieczynny, a budynek z działka należą do dębickiej
firmy od której organizatorzy otrzymali pozwolenie na wejście do
obiektu. Firma poprosiła tez o efekty pracy uczestników czyli zdjęcia.
- Spędziliśmy tam około 3 godzin. Każdy przed wejściem musiał podpisać
oświadczenie, że wchodzi tam na własna odpowiedzialność, bo wiadomo, że
warunki sanitarne w byłym szpitalu nie są najlepsze – powiedział
Aleksander Gładysz wiceprezes j'ARTe.
Ta
część warsztatów przebiegała pod hasłem „Malowanie światłem”. -
Fotografowaliśmy na długim czasie naświetlania. Obiekty czy też ściany
naświetlaliśmy np. latarkami.
Na
zdjęciach powstały rysunki światłem porównywalne do iluminacji
sztucznych ogni – dodał. Była to pierwsza okazja do takiego
fotografowania w Mielcu ponieważ wszystko musiało się odbywać w ciemnym
miejscu. Budynek po szpitalu miał jeszcze swój specyficzny, dla takiego
opuszczonego miejsca, mroczny klimat.
Kolejny
dzień warsztatów uczestnicy spędzili w studio fotograficznym robiąc
zdjęcia portretowe tradycyjna metodą za pomocą aparatu
wielkoformatowego. Zdjęcia od razu były wywoływane, a odbitki
naświetlane. - To nowe doświadczenie dla zainteresowanych. Wszystko
odbywało się w specjalnie przygotowanej ciemni. Naświetlanie odbitek w
Mielcu robi tylko jeden zakład Foto Jaga Pana Romana Matuły Mielec, Hetmańska 30